Jak inwestować oszczędności, by nie dać się inflacji

Posiadanie oszczędności finansowych jest niezwykle ważne z wielu powodów. Niedawna pandemia koronawirusa uzmysłowiła to Polakom – zwolnienia z pracy, dodatkowe wydatki (np. na sprzęt elektroniczny dla dzieci uczących się z domu), ograniczenia przychodu w zamykanych sektorach, to wszystko znacząco nadwyrężyło niejeden domowy budżet. Nic zatem dziwnego, że w badaniu sytuacji Polaków w trakcie i po pandemii większość zadeklarowała chęć oszczędzania. Jednak samo oszczędzanie nie jest takie łatwe – znalezienie w domowym budżecie wolnych środków, które można odkładać, bywa samo w sobie problematyczne, a ich odpowiednie lokowanie jest jeszcze trudniejsze. Dlatego dziś rozważymy dwie możliwości dla oszczędzających: konto oszczędnościowe oraz lokaty, by przekonać się, jaka jest między nimi różnica i czy w ogóle warto je wybierać jako sposób na oszczędzanie. 

Powody oszczędzania 

Zanim jednak przejdziemy do sposobów odkładania pieniędzy, zastanówmy się chwilę nad powodami oszczędzania. Mogą być one różne w przypadku różnych osób, jednak zwykle można zakwalifikować je do którejś z następujących kategorii: 

  1. Budowanie poduszki finansowej. Poduszka finansowa to określona kwota pieniędzy, które trzymamy „na wszelki wypadek”. Wspomniana wcześniej sytuacja z pandemią i różne tarapaty finansowe, które mogła wywołać, są właśnie przykładem tego typu wypadku. Może to też być awaria samochodu i konieczność jego naprawy, prywatna konsultacja lekarska i tym podobne wydarzenia, których nie uwzględniamy w budżecie, a na które potrzebujemy szybkiej gotówki. Posiadanie poduszki finansowej pozwoli uniknąć zaciągania kredytów. Ile powinna wynieść poduszka finansowa? Zależy to od potrzeb i dochodów, ekonomiści radzą jednak, by stanowiła przynajmniej 6-krotność miesięcznej pensji. 
  1. Krótkoterminowe cele konsumpcyjne. W przypadku finansów „krótkoterminowe” nie musi oznaczać miesiąca czy dwóch, równie dobrze może znaczyć cały rok. Chodzi jednak o takie cele, które ciężko zrealizować z bieżącego budżetu, ale można uzbierać z kilku wypłat. Świetnym przykładem są wakacje albo droższy sprzęt AGD. Musimy zaoszczędzić pieniądze, by móc sfinansować taki zakup. 
  1. Cele długoterminowe. Mogą one być zarówno konsumpcyjne, jak i inwestycyjne, wielu myśli o nich też jako o celach „życiowych”. To oszczędności, które gromadzimy nieraz latami – na przykład na zakup domu czy mieszkania, ale też na spokojną emeryturę albo przyszłość dziecka. W ich przypadku działa często efekt skali – odkładane kwoty nie muszą być wysokie, ale zbierane przez wiele lat dają finalnie pokaźną sumę. 

 

Gdzie trzymać oszczędności? 

W każdym z opisanych powyżej przypadków musisz gdzieś trzymać odkładane pieniądze. Tu też możliwości jest kilka. Pierwsze to trzymanie gotówki w domu. Nie będziemy ukrywać – to najgorszy z możliwych pomysłów, który opisujemy tylko jako kontrast do pozostałych. Pomijając kwestie bezpieczeństwa takiego rozwiązania, gotówka trzymana w domu traci z czasem swoją wartość na skutek inflacji. Każde oszczędzane przez nas dziś 100 złotych za rok będzie mniej warte, mniej będziemy mogli za nie kupić. Kiedy pomyślimy zaś o wyższej kwocie i dłuższym czasie, to oszczędzanie staje się naprawdę… kosztowne! 

Alternatywą są agresywne inwestycje – na przykład w akcje, waluty czy kruszce. Taki sposób lokowania oszczędności może je pomnażać, ale wiąże się z ryzykiem, a często także z zablokowaniem środków na dłuższy czas. Agresywne inwestowanie nie jest złym rozwiązaniem, jeśli dotyczy środków, które można stracić (albo uszczuplić). To oznacza, że zdecydowanie nie będzie dobrym rozwiązaniem przy oszczędnościach stanowiących poduszkę finansową lub odkładanych na przyszłość dziecka. 

Trzecią możliwością są bezpieczne produkty bankowe, takie jak konto oszczędnościowe i lokaty. Pozwalają one gromadzić oszczędności w bezpieczny sposób – dużo bezpieczniejszy niż trzymanie gotówki w domu. Nie są narażone na kradzieże, a do tego zniechęcają do kompulsywnego wydawania odkładanych pieniędzy. Zarówno konto oszczędnościowe, jak i lokaty są oprocentowane, co znaczy, że otrzymujemy od banku pewien procent. Sposób akomodacji kapitału jest jednak różny. 

Konto oszczędnościowe lokaty – czym się różnią? 

Konto oszczędnościowe działa najczęściej jako subkonto do „zwykłego” rachunku bankowego. Nie służy jednak rozliczaniu bieżących wydatków, ale – jak sugeruje sama nazwa – gromadzeniu oszczędności. Na konto oszczędnościowe możemy wpłacać dowolne kwoty pieniędzy, w dowolnym terminie. Możemy też wybrać z niego dowolną kwotę, kiedy chcemy – przelewając ją na nasze konto główne. Należy jednak pamiętać, że tego rodzaju operacja (wypłacenie pieniędzy z konta oszczędnościowego) może być obarczona kosztami. Najczęściej pierwszy przelew wychodzący w danym miesiącu jest darmowy, za następne musimy zapłacić – i są to kwoty rzędu paru złotych. 

Lokaty wyglądają nieco inaczej. W ich przypadku zarówno kwota odkładanych pieniędzy, jak i czas ich zamrożenia na lokacie są od razu określone. Choć możesz wybierać lokaty trwające krócej (np. 2 miesiące) lub dłużej (np. 2 lata), to decyzję musisz podjąć na początku. Oprocentowanie lokaty jest podawane zwykle w skali roku (nawet jeśli lokata trwa krócej). Procenty zostają doliczone do kapitału po zakończeniu lokaty. Większość banków pozwala także na lokaty odnawialne, które automatycznie zakładane są ponownie po wygaszeniu poprzednich. Lokaty są mniej dynamicznym sposobem oszczędzania – nie można dokładać do nich nowych środków (można jednak otworzyć kolejne lokaty), nie można też wypłacić części pieniędzy. Możliwe jest zakończenie lokaty przed jej wygaśnięciem, ale wtedy zwykle odzyskuje się sam kapitał (pieniądze wpłacone na lokatę), tracąc odsetki – nie jest to jednak regułą, różne banki prowadzą lokaty na różnych zasadach. 

Zarówno konto oszczędnościowe, jak i lokaty wypracowują zyski, które traktowane są jako zyski inwestycyjne, a więc objęte tzw. podatkiem Belki, jest on jednak odprowadzany automatycznie przez bank.